Każdy, kto uprawiał róże, wie, jak frustrujące jest patrzenie na liście poczerniałe od czarnych plam, które wczoraj cieszyły oko swoją zielenią.
Walka z chorobami grzybiczymi pochłania tyle energii, że jesienią chce się wyrzucić wszystkie krzewy i zapomnieć o królowej kwiatów jak o strasznym śnie, donosi korespondent .
Starzy hodowcy róż wynaleźli pomysłową metodę ochrony, która nie wymaga żadnych oprysków i działa przez lata: kawałek miedzianego drutu wbity w pień lub zakopany przy korzeniach.
Zdjęcie:
Miedź stopniowo utlenia i jonizuje tkankę roślinną, czyniąc ją niewrażliwą na grzyby.
Drut należy przeszlifować płótnem ściernym, aby usunąć izolację i przyspieszyć utlenianie, a następnie wbić w dolną część łodygi lub po prostu zakopać w bryle korzeniowej.
Z czasem miedź przeniknie do wszystkich części krzewu, a zarodniki grzybów na liściach nie będą w stanie wykiełkować i zainfekować rośliny.
Metoda ta działa szczególnie dobrze w przypadku odmian podatnych na czarną plamistość i mączniaka prawdziwego, które powodują najwięcej problemów.
Oczywiście miedź nie uchroni przed mszycami i innymi owadami, ale choroby grzybowe ustąpią na tyle, że można zapomnieć o fungicydach na wiele lat.
Subskrybuj: Czytaj także
- Dlaczego amoniak powinien znajdować się w apteczce każdego ogrodnika: lekarstwo na wszystkie dolegliwości
- Jak dokładnie sadzić ziemniaki, aby uniknąć pielenia przez całe lato: niemiecka technologia

