Kobieta po czterdziestce ze zdziwieniem odkrywa, że metody, które działały w jej wieku dwudziestu lat, nie są już skuteczne, a waga uparcie rośnie.
Obwinia siebie za brak dyscypliny i jeszcze bardziej tnie kalorie, nie zdając sobie sprawy, że ciało po prostu stało się inne i wymaga innego podejścia, donosi korespondent .
Endokrynolog wyjaśnia, że po 35-40 roku życia poziom hormonów płciowych i hormonu wzrostu, które są odpowiedzialne za utrzymanie masy mięśniowej i tempa metabolizmu, zaczyna spadać. Mięśnie spalają energię nawet w spoczynku, a gdy stają się mniejsze, organizm potrzebuje coraz mniej kalorii, a nadmiar przechodzi w tłuszcz.
Zdjęcie: Pixabay
Podstępność sytuacji polega na tym, że waga może pozostać taka sama, ale zmienia się skład ciała: jest więcej tłuszczu, mniej mięśni, a osoba wygląda gorzej z tymi samymi liczbami na wadze. Ten stan nazywa się sarkopenią i podkrada się do tych, którzy nie są zaprzyjaźnieni z treningiem siłowym i białkiem w diecie.
Insulinooporność, która często rozwija się wraz z wiekiem, uniemożliwia komórkom pobieranie energii z krwi i powoduje odkładanie się tłuszczu w okolicy brzucha. Nawet przy normalnej diecie organizm nie jest w stanie prawidłowo wykorzystać glukozy i magazynuje ją tam, gdzie nie jest potrzebna, tworząc hormonalne błędne koło.
Z biegiem lat tarczyca pracuje wolniej, a poziom TTG może wzrosnąć, spowalniając wszystkie procesy metaboliczne. Wiele kobiet przypisuje zmęczenie i przyrost masy ciała wiekowi, podczas gdy w rzeczywistości potrzebują one jedynie dostosowania dawki tyroksyny lub wsparcia selenem i jodem.
Wyjściem z tej sytuacji nie jest strajk głodowy, ale przemyślenie swojej strategii: nadanie priorytetu białku, treningowi siłowemu, kontroli insuliny i odpowiedniej ilości snu. Hormony rządzą i nie ma sensu ignorować ich zmian, trzeba się dostosować i pomóc organizmowi efektywnie pracować w nowych warunkach.
Dwadzieścia pięć i czterdzieści pięć lat to dwa różne ciała o różnych potrzebach, a to, co działało wtedy, może być szkodliwe teraz. Im jesteśmy starsi, tym ważniejsza jest jakość jedzenia i styl życia, a nie ilość spożywanego jedzenia czy liczba godzin spędzonych na siłowni.
Czytaj także
- Jak przestać podjadać ze stresu i nie rzucić się na słodycze: psycholog o głodzie dopaminowym
- Co się stanie, jeśli weźmiesz witaminy bez analizy: terapeuta o bezużytecznych wydatkach i ukrytych zagrożeniach
