Jak sprawić, by warzywa żyły w lodówce przez trzy tygodnie zamiast trzech dni: koło ratunkowe dla hodowców w daczy

Świeże zioła są najbardziej kapryśnym produktem w lodówce: dziś cieszą oko swoimi sprężystymi liśćmi, a jutro zamieniają się w wiotkie szmaty, które można tylko wyrzucić.

Szczególnie przykra jest utrata pietruszki i kopru z własnej grządki, wyhodowanych z miłością i pracą, donosi korespondent .

Okazuje się, że istnieje sposób na przedłużenie ich życia o wiele tygodni i nie wymaga to żadnych specjalnych urządzeń. Głównym wrogiem zieleni nie jest ciepło, ale utrata wilgoci i etylenu, które wydzielają inne owoce i warzywa. Jeśli po prostu włożysz pęczek do torby i wyślesz go do lodówki, udusi się, zgnije lub wyschnie w ciągu kilku dni.

Zdjęcie:

Metoda bukietowa stosowana przez profesjonalnych restauratorów zmienia wszystko: zieleninę należy umieścić w szklance z wodą, jak kwiaty, i przykryć torbą na wierzchu, tworząc efekt cieplarniany. Przed wykonaniem tej czynności ważne jest odpowiednie przygotowanie łodyg: usunięcie dolnych liści, aby zapobiec ich gniciu w wodzie, oraz przycięcie końcówek łodyg ostrym nożem pod kątem.

W takiej formie pietruszka, kolendra, koperek, a nawet sałata pozostają w lodówce do dwóch tygodni, zachowując świeżość jak po ścięciu. Wodę należy wymieniać co dwa dni, a torebka powinna być lekko otwarta, aby umożliwić cyrkulację powietrza.

Metoda ta działa jeszcze lepiej w przypadku mięty i bazylii, ponieważ zioła te są szczególnie wrażliwe na zimno. Nie powinny być przechowywane w temperaturach poniżej plus osiem, w przeciwnym razie liście staną się czarne.

Szklanka wody na drzwiach lodówki, gdzie jest nieco cieplej, ratuje sytuację, a jeśli dodasz szczyptę cukru do wody, zioła wytrzymają jeszcze dłużej, żywiąc się glukozą. Zieloną cebulę można przechowywać bez lodówki, jeśli umieścimy ją w słoiku z wodą na parapecie.

Nie tylko nie więdnie, ale nadal rośnie, produkując nowe pióra przez wiele tygodni. Jest to szczególnie wygodne zimą, kiedy świeże zioła są drogie, a cebula na parapecie cieszy zarówno oko, jak i żołądek, nie wydając przy tym zbyt wiele.

Jeśli jest dużo zieleniny i zaczęła już więdnąć, nie spiesz się z jej wyrzucaniem. Zanurz pęczek w lodowatej wodzie na pół godziny – turgor zostanie przywrócony, a liście znów staną się jędrne i chrupiące, jakby dopiero co zostały zerwane.

Ta sztuczka działa nawet w przypadku sałaty, która wydaje się beznadziejnie zepsuta, ale po kąpieli lodowej wraca do życia. I jeszcze jeden sekret dla najbardziej oszczędnych: zieleninę można zamrozić, ale nie w ten sposób, lecz w foremkach do lodu z wodą lub oliwą z oliwek.

Otrzymasz aromatyczne kostki, które są wygodne do wrzucania do zup i sosów w zimie. Smak i zapach pozostają prawie świeże, a witaminy są zachowane znacznie lepiej niż w suszonych ziołach z torebek sprzedawanych w sklepach.

Czytaj także

  • Jak sprawić, by zwykły odkurzacz działał jak detergent za grosze: genialne wskazówki dotyczące odkurzania zapewniające idealną czystość
  • Co się stanie, jeśli będziesz przechowywać dokumenty w segregatorach zamiast w kopertach: urzędnicza rewolucja w domowym archiwum


Share to friends
Rating
( No ratings yet )
Praktyczne porady i przydatne lifehacki