Przechowywanie warzyw wydaje się proste i nieskomplikowane, aż pewnego dnia otwierasz szufladę i zdajesz sobie sprawę, że ziemniaki wykiełkowały, cebula zgniła, a marchewki są zwiędłe i bez smaku.
Okazuje się, że warzywa to żywe organizmy, które wydzielają gazy i wilgoć, które wpływają na siebie nawzajem w najbardziej szkodliwy sposób. Sąsiedztwo ziemniaków i cebuli jest najgorszą rzeczą, jaką można wymyślić do przechowywania, donosi korespondent .
Ziemniaki wydzielają etylen i dwutlenek węgla, które dla cebuli są katalizatorem gnicia i kiełkowania. Cebula w takiej atmosferze zaczyna się psuć wielokrotnie szybciej, pokrywając się pleśnią i miękkimi plamami, zamieniając się w cuchnącą masę w ciągu kilku dni.
Zdjęcie:
Cebula z kolei uwalnia wilgoć, która prowokuje ziemniaki do kiełkowania, a one wytwarzają długie białe pędy, wysysając wszystkie soki z bulw.
Idealne warunki dla ziemniaków to ciemno, chłodno i sucho, ale potrzebują one wentylacji, aby zapobiec kiełkowaniu. Z drugiej strony, cebula lubi suchsze powietrze i nie może przebywać w pobliżu żywności, która wytwarza dużo wilgoci.
Trzymanie ich w tej samej szufladzie lub nawet na sąsiednich półkach skazuje oba produkty na szybką śmierć i trwałą utratę. Marchew i buraki również wymagają specjalnego podejścia: lepiej przechowywać je w piasku lub trocinach, które pochłaniają nadmiar wilgoci i zapobiegają wzajemnemu oddychaniu roślin okopowych.
Jeśli po prostu umieścisz je w siatce i rzucisz obok ziemniaków, marchew szybko zwiotczeje, ponieważ ziemniaki wyciągną całą wilgoć z powietrza do siebie, pozostawiając sąsiadów bez wody. Jabłka to osobna historia, w ogóle nie powinny być przechowywane obok warzyw.
Jabłka uwalniają etylen w takich ilościach, że każde warzywo obok nich zacznie się psuć z kosmiczną prędkością. Jedno jabłko w piwnicy może zrujnować całą skrzynkę ziemniaków w ciągu tygodnia, chociaż będzie leżało doskonale, zadowolone z komory gazowej, którą stworzyło.
Czosnek, w przeciwieństwie do cebuli, jest bardziej przyjazny dla sąsiadów, ale też nie toleruje wysokiej wilgotności. Lepiej przechowywać go w wiklinie lub siatkach w suchym miejscu, z dala od ziemniaków i buraków.
A pomidory, które wiele osób przechowuje w lodówce, generalnie tracą smak i aromat w niskich temperaturach, a ich miejsce jest na stole, a nie w piwnicy obok kogokolwiek innego. Ostatnia rzecz: nigdy nie przechowuj uszkodzonych warzyw razem z całymi.
Jedna zepsuta bulwa ziemniaka może zainfekować całą partię, ponieważ zarodniki pleśni przemieszczają się w powietrzu i osiadają na zdrowych egzemplarzach. Regularne kontrole zapasów i izolowanie chorych egzemplarzy to jedyny sposób na zabezpieczenie upraw do wiosny.
Subskrybuj: Czytaj także
- Po co dodawać cukier do wody do kwiatów ciętych: reanimacja bukietów – nauka, która za tym stoi
- Co się stanie, jeśli nie usuniesz od razu naklejek z nowych naczyń: chemia uporczywych plam

