Ten niekończący się cykl kupowania i wyrzucania jedzenia to nie tylko zły nawyk, ale odzwierciedlenie twojego wewnętrznego świata
Źródło:
Wszyscy mamy tylko dobre intencje, gdy robimy cotygodniową wycieczkę do sklepu spożywczego, aby zaopatrzyć się w potrzebną żywność i towary. Niektórzy z góry sporządzają listę, aby nie kupić zbyt wiele, podczas gdy inni zaopatrują się w szpinak, jagody, paprykę, a może nawet coś ambitnie zdrowego, jak bakłażan czy cukinia.
Ludzie zazwyczaj mają plan, w jaki sposób zamierzają włączyć zakupioną żywność do swoich śniadań, obiadów i kolacji. Jednak po powrocie do domu i odłożeniu wszystkiego na miejsce, życie interweniuje i wszystkie te zdrowe produkty psują się, zanim do nich dotrą, pisze Your Tango.
Pomimo świadomości, że dzieje się tak w przypadku prawie każdego zakupu, nadal kupują te same produkty za każdym razem, gdy wracają do sklepu. Ponieważ szacuje się, że jedno na siedem gospodarstw domowych boryka się z brakiem bezpieczeństwa żywnościowego lub ma trudności z dostępem do niedrogiej i pożywnej żywności, wyrzucanie jedzenia nigdy nie jest przyjemne.
Jednak ludzie, którzy wpadają w ten cykl tydzień po tygodniu, mają pewne cechy osobowości. Sposób, w jaki kupujemy żywność, mówi więcej o tym, jak postrzegamy siebie i kim mamy nadzieję być, niż chcielibyśmy przyznać.
Ludzie, którzy co tydzień kupują świeże owoce i warzywa tylko po to, by zepsuły się, zanim zostaną zjedzone, prawie zawsze mają te 11 cech osobowości.
Są głęboko optymistyczni
Każda wyprawa do sklepu spożywczego może być dla tych osób jak nowy początek. Naprawdę wierzą, że w tym tygodniu będą osobą, która pokroi ogórka kupionego na przekąskę, zamiast patrzeć, jak się psuje. Wchodzą do sklepu, myśląc o możliwościach dań, które przygotują i zjedzą w tym tygodniu.
„Ludzie z optymistycznym spojrzeniem na świat są lepiej przygotowani na trudności życiowe, ponieważ mają tendencję do postrzegania niepowodzeń jako tymczasowych i możliwych do rozwiązania, a nie katastrofalnych” – zauważyła psycholog Jessica Koehler, PhD.
To właśnie ten optymizm sprawia, że wierzą, że tym razem będzie inaczej. Szczerze ufają też sobie w przyszłości. Wierzą, że w przyszłości będą wystarczająco zmotywowani, aby umyć winogrona na przekąskę i dodać trochę szpinaku do omletu, aby dobrze rozpocząć dzień. W tej chwili nie wydaje się to nierealne. Wręcz przeciwnie, budzi nadzieję.
Starają się być zdrowsi
Każda wycieczka do sklepu jest postrzegana jako okazja do dostosowania swoich nawyków do osoby, którą naprawdę chcą być. Nie sięgają po sałatkę tylko z powodu wielkiej miłości do niej. Według Pew Research Center, około połowa Amerykanów (49%) twierdzi, że są bardzo lub bardzo pewni, że wiedzą, jakie pokarmy są dla nich dobre.
Przyjmują pokarmy, które przyniosą im korzyści, ponieważ reprezentują fakt, że starają się dbać o swoje ciało. W tym momencie decydują się być nieco bardziej świadomi, zamiast impulsywnie kupować coś niezdrowego. Są to ludzie, którzy zauważają, że zamówili zbyt wiele UberEats w ciągu tygodnia lub gdy nie ćwiczyli po pracy i zbyt długo siedzieli.
Starają się wziąć na siebie odpowiedzialność, co jeszcze bardziej pogarsza sytuację, gdy jedzenie, które kupują, psuje się, zanim zdążą wprowadzić te nawyki w życie. Chęć bycia zdrowszym i zdolność do wspierania się w tym to dwie różne rzeczy. Życie może stać się przytłaczające i zanim się zorientują, już wyrzucają niewykorzystane owoce i warzywa.
Ich harmonogramy są zawsze zbyt napięte
Nawet jeśli ich kalendarz wygląda na zajęty tydzień po tygodniu, w ich głowach wszystko wydaje się wykonalne. Przynajmniej wtedy, gdy robią zakupy spożywcze. Wyobrażają sobie cały produktywny czas, który spędzą w kuchni i wszystkie zdrowe obiady, które przygotują z warzyw, które wylądują w ich koszyku. Ale w ich dniach rzadko jest miejsce do stracenia.
„Chroniczna zajętość może powodować, że układasz swój harmonogram w sposób, który nie pozostawia miejsca dla ciebie. Problem polega na tym, że im dłużej dana osoba pozostaje w tym stanie autopilota, tym bardziej wzrasta jej cierpienie, ponieważ osoba w ciągłym ruchu ma niewiele czasu na myślenie o prawdziwym bólu i zastanawianie się, dlaczego naprawdę jestem tak zajęty” – wyjaśnia psychoanalityk Kristen Beasley, PhD.
Jest praca, a potem są obowiązki, którymi trzeba się zająć po pracy, zanim wróci się do domu i zajmie się innymi obowiązkami, które przeszkadzają w prawdziwym gotowaniu. Gotowanie świeżej żywności staje się niemożliwe. Kończy się to jak jeszcze jedna pozycja na i tak już długiej liście rzeczy do zrobienia. Kiedy jesteś już napięty do granic możliwości, zepsute jedzenie w lodówce jest tylko kolejną konsekwencją tego stanu rzeczy.
Są emocjonalnie idealistyczni
Kiedy ci ludzie robią zakupy spożywcze, wyobrażają sobie, że w końcu przejmują kontrolę nad swoim życiem. Widzą siebie myjących owoce i krojących je na przekąskę lub w końcu robiących na obiad makaron z cukinii z przepisu, który mieli na Pinterest od miesięcy. Jest to typ osoby, która ma tendencję do wiązania emocji ze swoimi regularnymi czynnościami.
Certyfikowany terapeuta Gottmana, dr Kim Lampson, wyjaśnił, że gdy oczekiwania są zbyt wysokie lub nierealistyczne, często pojawia się duża przepaść między oczekiwaniami a rzeczywistością. Problemem okazuje się być to, że wyobrażenia w głowie nie do końca pokrywają się z rzeczywistością.
Nie biorą pod uwagę tego, ile energii pozostało im po stresującym dniu i braku motywacji, by nawet otworzyć lodówkę, nie mówiąc już o gotowaniu z tych produktów. Zamiast inspiracji, czują się nadmiernie pobudzeni.
Cierpią na zmęczenie decyzyjne
Mogą rozpocząć zakupy z dobrymi intencjami, ale zanim dotrą do działu z owocami i warzywami, ich mózgi stają się dość zmęczone. Większość dnia spędzili na ciągłym dokonywaniu wyborów – czy to w pracy, czy w życiu osobistym. Każda decyzja zmniejsza ich zdolność umysłową do podejmowania nowych decyzji.
Kupowanie świeżych owoców i warzyw wydaje się być rozsądnym wyborem, ale to na etapie wdrażania osoby te zwykle zaczynają się wahać. Nagle zaczynają polegać na posiłkach, które są wygodniejsze w przygotowaniu, zamiast korzystać z zakupionych produktów. Ostatecznie cykl trwa tydzień po tygodniu, bez względu na to, jak bardzo starają się pokonać nawyk.
Nie są w stanie rozpocząć i utrzymać motywacji
Ludzie ci mogą kupić całą masę świeżych produktów, wyobrażając sobie tydzień zbilansowanych posiłków. Ale samo wprowadzenie tego planu w życie wydaje się całą podróżą. Nie chodzi o to, że nie chcą dobrze się odżywiać lub wykorzystywać swoich składników; po prostu potrzebują motywacji, aby zacząć.
Dopóki jej nie mają, warzywa po prostu siedzą w lodówce, aż nadejdzie czas, aby je wyrzucić, ponieważ się zepsuły. Całe to nadmierne myślenie kończy się na przeszkodzie. Chcą, aby wszystko było idealne, zanim jeszcze zaczną, i z tego powodu rozpoczęcie procesu wydaje się być całym projektem, a nie prostym zadaniem.
Są łatwymi perfekcjonistami
Chcą, aby ich jedzenie wyglądało i smakowało w określony sposób, co często zaczyna się od kupowania świeżych i wysokiej jakości produktów. Nawet przy najlepszych intencjach, strach przed ugotowaniem czegoś źle lub możliwość, że danie nie wyjdzie najlepiej, wpływa na to, czy faktycznie używają kupowanych produktów.
Bardzo zależy im na tym, aby wszystko było idealne, nawet jeśli jest to prawie zawsze niemożliwe. Ta cecha nieumyślnie przyczynia się do psucia się żywności, zanim mają szansę jej użyć.
Mają tendencję do impulsywnych zakupów
Bez względu na to, jaka jest ich motywacja, gdy wchodzą do sklepu, ludzie ci zazwyczaj podchodzą do tego procesu, łącząc planowanie z dozą spontaniczności. Szacuje się, że 84% wszystkich kupujących przynajmniej raz dokonało zakupu pod wpływem impulsu, niezależnie od tego, czy były to artykuły spożywcze, czy coś bardziej złożonego, jak biżuteria. Ci, którzy nie mogą wykorzystać swoich produktów, zanim się zepsują, mogą mieć listę w ręku, ale w jakiś sposób odejść z kilkoma dodatkowymi przedmiotami, których nie było na liście.
Na przykład z nowymi warzywami, których nigdy wcześniej nie próbowali, ale przekonali się, że muszą je kupić. Wyobrażają sobie potrawy, które mogliby z nich przygotować, a podekscytowanie zakupem czasami przeważa nad ich prawdziwymi zamiarami przygotowania jedzenia, zanim się zepsuje.
Są trochę zapominalskie
Mogą kupować świeże produkty i czuć się podekscytowani ich późniejszym gotowaniem, ale gdzieś pomiędzy rozładowywaniem toreb do lodówki a biegiem tygodnia zapominają, że produkty w ogóle tam są. Nie chodzi o to, że starają się być niechlujni. Po prostu ich mózgi mają tendencję do żonglowania tak wieloma rzeczami naraz.
Artykuły spożywcze nie są zapominane celowo; po prostu wypadają z pola widzenia. Mogą nawet otworzyć lodówkę, zerknąć na nie i zanotować w myślach, by ugotować je później. Ale potem znowu zapominają i jedzenie trafia prosto do kosza.
Mają samoświadomość
Pomimo tego, jak często może się to zdarzać – kiedy stoją pochyleni nad koszem, czyszcząc pleśń z pojemnika z warzywami, którego przysięgali użyć – wciąż jest to coś, z czego mogą się śmiać. Wiedzą, że często kupują więcej, niż są w stanie realnie zjeść. Nie próbują temu zaprzeczać ani udawać, że tak się nie dzieje. Potrafią rozpoznać ten wzorzec w sobie bez osądzania.
Badanie z 2023 r. wykazało, że samoświadomość pomaga zapobiegać stresowi życiowemu i unikać depresji lub nadmiernego lęku. Ci ludzie zdają sobie sprawę, że nie ma jakiejś wrodzonej wady w ich działaniach. Nawet jeśli wyniki nie są idealne, starają się wprowadzić poprawki, aby nie musieli już ciągle wyrzucać jedzenia.
Mają finansową nadzieję na najlepsze
Ludzie ci wierzą, że kupowanie świeżych produktów jest mądrym i odpowiedzialnym wyborem. Nawet jeśli wiedzą, że niektóre z nich w końcu się zepsują. Postrzegają to jako inwestycję w swoje zdrowie i cele, które mogą mieć. Mają nadzieję, że kupowanie większej ilości produktów spożywczych zamiast gotowych obiadów lub zamawianie jedzenia na wynos oznacza, że na dłuższą metę zaoszczędzą pieniądze.
Nawet jeśli te artykuły spożywcze ostatecznie się zepsują, sam akt robienia zakupów nadal wydaje się być małym krokiem we właściwym kierunku w kierunku lepszych nawyków finansowych. Oczywiście zawsze jest miejsce na poprawę, ale ich myśli wciąż zmierzają we właściwym kierunku.
Witryna nie jest bezpieczna! Wszystkie dane są zagrożone: hasła, historia przeglądarki, osobiste zdjęcia, karty bankowe i inne dane osobowe będą wykorzystywane…
