Po co szukać ideału, skoro można wyhodować własny: ogrodnicza teoria miłości

Istnieją dwa podejścia do związków: niektórzy ludzie szukają gotowego kwiatka doniczkowego, który można postawić na parapecie i podziwiać.

Inni zdają sobie sprawę, że każdy kwiat wymaga opieki, podlewania, przesadzania, a czasami choruje, a czasami nie kwitnie, według korespondenta .

Pierwsze podejście jest skazane na rozczarowanie, ponieważ nie ma kwiatów idealnych, są tylko zadbane lub zaniedbane. Możemy bez końca przestawiać doniczki z miejsca na miejsce, ale nigdy nie doczekamy się kwitnienia.

Zdjęcie: Pixabay

Drugie podejście wymaga cierpliwości, uwagi i gotowości do zaakceptowania niedoskonałości jako normy życia. Polega na dostrzeganiu w partnerze nie tego, czego w nim nie ma, ale tego, co już ma, i pomaganiu mu w rozwoju.

Rozwijanie związku oznacza wkładanie w niego czasu, wysiłku i duszy, a wtedy staje się on naprawdę rodzimy. Czyjś idealny kwiat nigdy nie będzie pachniał tak słodko, jak ten, który każdego ranka podlewasz konewką.

Błędy są nieuniknione w tym procesie, zdarza się, że podlewasz za dużo lub wręcz przeciwnie, zapominasz o podlewaniu. Ale to jest twoje doświadczenie, twoje wyboje, twoje zwycięstwa i tylko one sprawiają, że związek żyje.

Oczywiście łatwiej zmienić partnera niż siebie, łatwiej szukać gotowców niż budować od zera. Ale jest jeden smutny wzór w seryjnej zmianie twarzy: z każdą nową osobą przynosimy stare problemy.

Tylko pozostając w jednym miejscu, zaczynając kopać w tej glebie, można odkryć, że pod warstwą kurzu i chwastów kryje się coś bardzo cennego. I to coś potrzebuje czasu, by wykiełkować i wydać kwiaty, dla których wszystko zostało stworzone.

Subskrybuj: MAXOKVKCzytaj także

  • Jak jedno proste słowo „nie” może przetestować związek: test dojrzałości
  • Jak długo trwa uświadomienie sobie, że to nie miłość, ale uzależnienie: gorzka diagnoza

Share to friends
Rating
( No ratings yet )
Praktyczne porady i przydatne lifehacki