– Kiedy głaszczemy kota, mózg aktywnie wytwarza oksytocynę, hormon przywiązania i zaufania, jednocześnie znacznie obniżając poziom kortyzolu, hormonu stresu. Mruczenie kota występuje w zakresie częstotliwości od 20 do 150 herców, który jest uznawany za optymalne tło do radzenia sobie z lękiem i obniżania ciśnienia krwi” – wyjaśnia ekspert.
Psycholog dodał, że obecność kota w pobliżu jest codzienną i bardzo skuteczną sesją psychoterapeutyczną, która przywraca wewnętrzne zasoby danej osoby.
Wcześniej Life.ru informował, że koty nie mają mistycznego daru przewidywania, ale ich niezwykle wyostrzone zmysły pozwalają wychwycić najmniejsze zmiany w otaczającym świecie i stanie właściciela. Zmysł węchu i słuchu kota są tak rozwinięte, że może on wykryć najmniejsze wahania hormonów lub zmiany rytmu oddychania, które poprzedzają chorobę.
