Niedobór tkanin i ubrań sprawił, że ludzie traktowali każdy przedmiot ze szczególną starannością: kolorowe koszule, sukienki, pościel i kostiumy dziecięce musiały przetrwać lata, nie tracąc bogactwa kolorów. Jednym z najpopularniejszych i najskuteczniejszych sposobów na zachowanie koloru jest moczenie w słonej wodzie. Przyjrzyjmy się bliżej tej i innym wskazówkom i sztuczkom.
Prosty roztwór soli kuchennej naprawdę działał jako „blokada” dla pigmentów:
Sól tworzyła tymczasową powłokę ochronną na powierzchni włókien, która zapobiegała wypłukiwaniu barwnika podczas prania. Było to szczególnie pomocne w wysokich temperaturach – nawet podczas gotowania w zbiorniku lub intensywnego prania ręcznego na desce, kolor pozostawał nasycony.
Na 5-7 litrów ciepłej wody brało się 2-3 łyżki soli, dokładnie mieszało aż do całkowitego rozpuszczenia. W tym roztworze kolorową bieliznę moczono przez 30-60 minut przed praniem zasadniczym.
Metoda była uniwersalna: działała z bawełną, lnem, a nawet z pierwszymi tkaninami syntetycznymi, które zaczęły pojawiać się w latach 1960-1970.

