Ziemniaki są kiełkowane w świetle przed sadzeniem, aby uzyskać silne zielone kiełki, i sadzone tradycyjnie kiełkami do góry, jak uczyły babcie.
Istnieje jednak kategoria ogrodników-eksperymentatorów, którzy obracają bulwy kiełkami w dół i uzyskują nieoczekiwane rezultaty, zmuszając nas do zastanowienia się nad poprawnością tradycji, donosi korespondent .
Sadzone kiełkami do dołu ziemniaki dłużej przebijają się przez ziemię, zużywając energię na owinięcie się wokół bulwy i wyjście na powierzchnię.
Zdjęcie:
Opóźnia to pojawienie się sadzonek o tydzień lub dwa, ale w tym czasie pod ziemią tworzy się więcej korzeni i rozłogów, na których zawiązują się bulwy.
W rezultacie krzewy są silniejsze i bardziej rozłożyste, a liczba bulw pod nimi wzrasta w porównaniu do tradycyjnego sadzenia.
Metoda ta sprawdza się szczególnie dobrze na ciężkich glebach, gdzie sadzonkom trudno jest się przebić, a dodatkowy czas na tworzenie korzeni jest korzystny.
Dzięki tej metodzie uprawy dojrzewają później, więc nie jest ona odpowiednia dla północnych regionów o krótkim lecie, ale na południu może być odkryciem.
Warto wypróbować co najmniej kilka krzewów do eksperymentów, a wtedy wnioski będą oparte na osobistym doświadczeniu, a nie na plotkach i przypuszczeniach.
Subskrybuj: Czytaj także
- Dokładnie jak podlewać pomidory, aby nie pękały: reżim dla dużych owoców
- Po co wieszać plastikowe butelki z wodą w szklarni: tanie ogrzewanie i ochrona przed mrozem
