Czy znasz to uczucie, kiedy serce ci się kraje na myśl o tych, którzy są oziębli, nie odpowiadają na wiadomości, są wiecznie zajęci?
Zrzucamy to na chemię, przeznaczenie, specjalną iskrę, ale prawda często leży na zupełnie innej płaszczyźnie, donosi korespondent .
Psychologia nazywa to pragnieniem niedostępnych obiektów, zjawiskiem zakorzenionym w doświadczeniach z dzieciństwa. Jeśli w dzieciństwie na miłość rodziców trzeba było zasłużyć, zbudować ją, osiągnąć, mózg pamięta: miłość = trudność.
Zdjęcie: Pixabay
Dorastając, nieświadomie szukamy tych, którzy będą powielać ten znany schemat „bliżej jest dalej”. Poziomi, dostępni, otwarci ludzie wydają się nudni, ponieważ nie trzeba ich przekonywać, a zatem wartość ich miłości jest wątpliwa.
Mylimy emocjonalne huśtawki z prawdziwą pasją, nie zdając sobie sprawy, że to tylko stara trauma z dzieciństwa, która bawi się z nami w chowanego. Im zimniejszy partner, tym bardziej się angażujemy, próbując roztopić lód i zdobyć nagrodę.
Ale nagroda, niestety, nie nadchodzi, ponieważ niedostępni ludzie są niedostępni dokładnie tak długo, jak długo za nimi biegamy. Gdy tylko bieg się kończy, zainteresowanie znika z ich strony, pozostawiając nas z poczuciem opuszczenia i bezwartościowości.
Wyjściem z tego kręgu nie jest staranie się bardziej, ale zadanie sobie pytania: dlaczego nie dostaję wystarczająco dużo? Dlaczego nie wystarcza mi zwykłe ludzkie ciepło, dlaczego muszę cierpieć i zwyciężać?
Miłość nie powinna być sportem olimpijskim z przeszkodami i barierami. Ma prawo być prosta, dostępna i nie wymagać udowadniania minuta po minucie swojej niezbędności.
Subskrybuj: Czytaj także
- Dlaczego przyjaźń jest niezbędna w miłości: o czym zapominają namiętni kochankowie
- Dlaczego rodzice nie akceptują twojego wyboru: psychologia scenariuszy rodzinnych

