Wiele osób pamięta kotlety swojej babci – pulchne, soczyste, z chrupiącą skórką i delikatnym środkiem.
Sekret takich kotletów często tkwi nie w składzie mięsa mielonego, ale w małej sztuczce, która zaskakuje niewtajemniczonych: dodaniu wrzącej wody, donosi korespondent .
Kiedy do mielonego mięsa wlewa się stromą wrzącą wodę, białko na powierzchni włókien mięsnych natychmiast się zwija, „uszczelniając” sok w środku. Podczas smażenia takie kotlety tracą mniej wilgoci i pozostają soczyste, nawet jeśli trzymałeś je na patelni trochę za długo.
Zdjęcie:
Ponadto wrząca woda częściowo rozpuszcza tłuszcz i równomiernie rozprowadza go po mięsie mielonym, dzięki czemu konsystencja jest bardziej delikatna i jednorodna. Kotlety nie są suche i kruche, ale gęste, ale soczyste.
Ważne jest, aby dodać wrzącą wodę dokładnie do już ugotowanego mięsa mielonego z przyprawami i cebulą, szybko mieszając, aby temperatura była równomiernie rozłożona.
Powolne dodawanie wody może spowodować zsiadanie się białka w grudki, a konsystencja nie będzie jednolita.
Pewnego razu znajomy kucharz w stołówce pokazał mi różnicę między dwiema partiami kotletów: z wrzątkiem i bez. Te z wrzątkiem były zauważalnie bardziej soczyste i pulchne, chociaż skład mięsa mielonego był dokładnie taki sam, łącznie z chlebem i cebulą.
Niektórzy ludzie dodają wodę z lodem zamiast wrzątku, ale działa to inaczej: zimna woda po prostu odparowuje podczas smażenia, tworząc parę, podczas gdy wrząca woda zmienia strukturę białka.
Efekt jest inny, a wrząca woda jest lepsza dla uzyskania soczystości.
Nawiasem mówiąc, ta technika sprawdza się dobrze w przypadku kotletów z kurczaka i ryb, które są szczególnie podatne na wysuszenie. Łyżka wrzącej wody na pół kilograma mielonego mięsa czyni cuda w nadawaniu dietetycznym kotletom delikatności i smaku.
Najważniejsze jest to, że sekret babci z wrzącą wodą działa bezbłędnie i warto go wypróbować przynajmniej raz, aby docenić różnicę.
Subskrybuj: Czytaj także
- Co się stanie, jeśli posolisz jedzenie na samym końcu gotowania, zamiast na początku?
- Po co dodawać skrobię do ciastek: jeśli przepis tego nie wymaga?

