Uważamy, że owoce to naturalne słodycze, które można jeść bez ograniczeń, w przeciwieństwie do szkodliwego cukru z ciast i ciastek.
Jednak dietetycy i endokrynolodzy ostrzegają: zastąpienie przemysłowych słodyczy kilogramami owoców może prowadzić do problemów, o których nie pisze się na modowych blogach, jak donosi korespondentka .
Fruktoza znajdująca się w owocach jest metabolizowana w wątrobie w zupełnie inny sposób niż glukoza.
Zdjęcie:
W dużych ilościach jest bezpośrednio przekształcany w tłuszcz, zwiększa poziom trójglicerydów i może prowadzić do niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby, nawet jeśli dana osoba nie je niczego tłustego ani smażonego.
Gastroenterolodzy ostrzegają: nadmiar owoców powoduje fermentację w jelitach, wzdęcia i wzdęcia.
Błonnik jest przydatny, ale z umiarem, a gdy jest go za dużo, działa jak środek ścierny, podrażniając błonę śluzową i zakłócając wchłanianie innych składników odżywczych.
Dietetycy określają: optymalna porcja owoców dziennie to 200-300 gramów, czyli dwa jabłka lub garść jagód. Wszystko na wierzchu jest już przeciążeniem dla organizmu i lepiej zjeść kawałek dobrego ciasta dla przyjemności niż kilogram wiśni, myśląc, że robisz dobrze.
Szczególnie niebezpieczne są soki i koktajle, które są obecnie pozycjonowane jako zdrowa przekąska.
Szklanka soku pomarańczowego może zawierać więcej cukru niż cola, z niewielką ilością lub bez błonnika, który spowalnia wchłanianie, i bezpośrednim uderzeniem w trzustkę z ryzykiem cukrzycy.
Tak więc owoce nie są nieszkodliwą żywnością, ale koncentratem węglowodanów obciążonych fruktozą i powinny być traktowane jako deser, a nie główny posiłek. Jabłko po obiedzie to korzyść, kilogram jabłek zamiast obiadu to szkoda, a wyczucie proporcji jest tutaj ważniejsze niż w przypadku jakiejkolwiek innej żywności.
Subskrybuj: Czytaj także
- Ile razy w tygodniu należy się myć: dermatolodzy przełamują stereotypy dotyczące higieny
- Dlaczego diety nie działają, gdy jesteśmy zdenerwowani: fizjologia stresu i nadwagi

