Znajdują się w tym samym pomieszczeniu, ale każde z nich wpatruje się we własny ekran, przeglądając życie innych ludzi zamiast żyć własnym.
Telefon już dawno przestał być tylko środkiem komunikacji, stał się konkurentem, z którym nie można walczyć, ponieważ jest zawsze pod ręką, donosi korespondent .
Najbardziej niebezpieczną rzeczą w tej nowej rzeczywistości jest iluzja obecności, kiedy wydaje się, że jesteśmy razem, ale tak naprawdę jesteśmy osobno.
Zdjęcie:
Możemy siedzieć obok siebie godzinami, a mimo to znajdować się tysiące kilometrów od siebie, w światach, które mieszczą się w dłoni.
Psychologowie zauważyli niepokojący trend: pary coraz częściej kłócą się nie z powodu prawdziwego zdrady, ale z powodu polubień pod zdjęciami byłych. Wirtualna przestrzeń stała się polem bitwy, na którym zazdrość wyrasta z pustki, z liczb na ekranie.
Osoba, która rozmawia przez telefon podczas kolacji, wysyła swojemu partnerowi jasną wiadomość: to, co jest tam, jest ważniejsze niż to, co jest tutaj
I ten sygnał uderza mocniej niż jakiekolwiek słowa, ponieważ jest powtarzany każdego dnia.
Badania pokazują, że pary, które zgadzają się co do zasad korzystania z gadżetów, czują się szczęśliwsze niż inne. Nie chodzi o całkowity zakaz, ale o czas i miejsce, w którym ekrany są odkładane na bok i rozpoczyna się komunikacja na żywo.
Najgorszym wrogiem współczesnych związków nie jest brak miłości, ale rozproszona uwaga rozłożona na setki kont.
Nie zauważamy, jak nawyk przerzucania kanałów zabija nawyk patrzenia w oczy osobie naprzeciwko.
Wirtualny świat nigdy nie zastąpi ciepła żywego dotyku i spojrzenia, w którym czytamy czułość. I tylko od nas zależy, kto wygra tę bitwę o naszą uwagę – ekran czy osoba obok nas.
Subskrybuj: Czytaj także
- Jak nauczyć się wybaczać sobie w związku: przebaczenie, od którego wszystko się zaczyna
- Co się stanie, jeśli zignorujesz różnice temperamentów: eksplozja na miejscu
