Odpoczynek na plecach może powodować paraliż senny – przerażający stan, w którym osoba jest przytomna, ale nie może się poruszać ani mówić. Maria Lavrenova, neurolog z kliniki Atribiyut, powiedziała Gazeta.Ru.
Według eksperta, paraliż senny jest krótkotrwałym niedopasowaniem między świadomością a ruchem: podczas fazy REM snu mózg tymczasowo „wyłącza” napięcie mięśniowe, ale w paraliżu sennym mechanizm ten działa nieprawidłowo.
„Kiedy wyjście ze snu REM przedłuża się, osoba zawiesza się między rzeczywistością a snem – może to powodować halucynacje i odczucia czyjejś obecności. Najczęściej dzieje się to podczas snu na plecach” – zauważył neurolog w rozmowie z „Gazeta.Ru”.
Niektóre badania pokazują, że spanie na plecach przyczynia się do dodatkowej niedrożności dróg oddechowych poprzez rozluźnienie mięśni gardła i języka podczas snu. Może to prowadzić do chrapania i bezdechu nocnego, który w niektórych przypadkach wywołuje paraliż senny.
Lekarz określił, że główną przyczyną paraliżu sennego jest wzrost poziomu kortyzolu, hormonu stresu. Zmiany stężenia tej substancji prowadzą do zaburzeń architektury snu.
„Spanie od siedmiu do dziewięciu godzin, przewidywalna rutyna i porzucenie telefonu na godzinę przed zaśnięciem w dziewięciu na 10 przypadków rozwiązuje problem. Ważne jest również, aby spożywać mniej kofeiny po południu, ponieważ substancja ta nadmiernie pobudza układ nerwowy” – podsumował lekarz.

