Suszone owoce dodawane są do owsianek, deserów i wykorzystywane jako zdrowa przekąska. Niewiele osób myśli jednak o tym, że na powierzchni apetycznych owoców gromadzi się nie tylko kurz i brud, ale także niebezpieczne związki chemiczne. Zwykłe płukanie pod kranem często nie wystarcza, aby zmyć ten koktajl. Wybór metody czyszczenia zależy bezpośrednio od sposobu zbioru owoców. Prawidłowe czyszczenie pozwala w pełni wykorzystać produkt bez narażania organizmu na niebezpieczeństwo.
Suszone owoce, które zostały wysuszone w domu lub zakupione na targu, nie wymagają specjalnego przetwarzania. Takie owoce zazwyczaj wyglądają skromnie i matowo. Gromadzi się na nich kurz, bakterie i brud. Aby je oczyścić, wystarczy dokładnie opłukać je pod strumieniem chłodnej, bieżącej wody. Można dodatkowo ubezpieczyć i zanurzyć owoce w stromym wrzątku. Obróbka wstrząsowa pomaga zneutralizować pozostałe drobnoustroje, ale nie jest w stanie zniszczyć delikatnej struktury miąższu ani zniszczyć cennych witamin.
Błyszczące, podejrzanie jaskrawo zabarwione owoce w pięknych opakowaniach przemysłowych są myte w inny sposób. Aby zapobiec ich psuciu się przez wiele miesięcy i zachować ich bogaty kolor i atrakcyjny wygląd, producenci hojnie traktują je dwutlenkiem siarki (E220). Substancja ta podrażnia błony śluzowe i może wywoływać reakcje alergiczne oraz dolegliwości żołądkowe.
Zmycie środka konserwującego po prostu nie zadziała. W tym przypadku najlepiej sprawdza się metoda delikatnego namaczania. Najpierw owoce są myte, a następnie zalewane czystą wodą o temperaturze 40-50°C na 25-30 minut. W tym czasie większość dwutlenku rozpuści się i opuści produkt.
Ważne jest, aby zdawać sobie sprawę, że używanie wrzącej wody do przetwarzania suszonych owoców w sklepie jest wysoce odradzane. Pod wpływem wysokiej temperatury natychmiast tracą one elastyczność, stają się sypkie i bez smaku, a lwia część korzyści po prostu wyparowuje. Ponadto eksperci zalecają moczenie owoców wyłącznie w przefiltrowanej wodzie, aby wykluczyć reakcję chloru z pozostałościami chemikaliów fabrycznych.
Jednocześnie nie należy myć produktu z wyprzedzeniem. Najlepiej zrobić to bezpośrednio przed spożyciem. Mokre morele lub sułtanki pozostawione na później stają się idealnym celem dla pleśni.

