Cukier w grządkach jest zwykle kojarzony z karmieniem mikroorganizmów, a nie bezpośrednim odżywianiem roślin, dlatego wiele osób jest zaskoczonych, słysząc o tej niekonwencjonalnej technice.
Okazuje się, że cebulki bardzo lubią słodkie rzeczy, a dokładniej substancje, które są uzyskiwane przez rozkład cukru przez bakterie glebowe, donosi korespondent .
Łyżka piasku cukrowego, wprowadzona do studni podczas sadzenia nasion cebuli, stymuluje rozwój pożytecznej mikroflory, która przetwarza materię organiczną i uwalnia składniki odżywcze dla korzeni.
Zdjęcie:
Cebule na takiej paszy rosną szybciej, pióra są mocne i soczyste, a główki są duże i gęste.
Ważne jest, aby nie przesadzić z cukrem, aby nie przyciągać mrówek, które mogą zbudować mrowisko bezpośrednio na grządce i zaszkodzić nasadzeniom.
Łyżeczka pod cebulką w zupełności wystarczy i lepiej jest wymieszać cukier z glebą, aby nie leżał w skoncentrowanej warstwie.
Alternatywnie, cukier można rozpuścić w wodzie i podlewać cebule w pierwszej połowie lata, łącząc to ze zwykłym podlewaniem co dwa tygodnie.
Cebula reaguje na takie zabiegi równie dobrze jak na drogie nawozy, a oszczędności dla budżetu są znaczne.
Subskrybuj: Czytaj także
- Co się stanie, jeśli podlejesz cukinię mlekiem: nieoczekiwany wpływ na jajniki
- Dlaczego liść laurowy powinien znajdować się w arsenale każdego hodowcy daczy: ochrona przed mrówkami i nie tylko

