Słyszysz kłótnie sąsiadów, słyszysz wiertarkę sąsiada, a drzwi wejściowe sąsiada uderzają o twoje drzwi, gdy je otwierasz. Opowiadamy o rzeczach w domu, które naprawdę cię wkurzają, ale nie możesz od nich uciec.
Słyszenie wszystkich sąsiadów. Przez cały czas.
Problem z większością typowych wieżowców polega na tym, że są one bardzo słabo słyszalne. Dzięki temu czasami można dowiedzieć się więcej o życiu sąsiadów niż o swoim własnym: kiedy wstają i kładą się spać, kiedy się kłócą, a potem godzą, kiedy wychowują swoje dzieci i kiedy dzieci zostają same w domu.
Fora internetowe pełne są porad, jak poprawić wygłuszenie mieszkania – sugerują między innymi „pogrubienie” ścian izolacją i wykonanie gumowej okładziny na suficie. Jednak tylko nielicznym szczęśliwcom udaje się całkowicie wyeliminować hałasy sąsiadów w swoich mieszkaniach. Pozostali Rosjanie zmuszeni są znosić odgłosy życia innych ludzi – choć przyznają, że strasznie ich to wkurza.
Drzwi wejściowe otwierają się bezpośrednio na drzwi sąsiada. Tak samo jak drzwi sąsiada
Medal mistrzowski za kompetentne planowanie powinien zostać przyznany tym deweloperom, którzy wpadli na pomysł umieszczenia drzwi sąsiednich mieszkań w taki sposób, że jedne otwierają się bezpośrednio na drugie. Nie ma czasu na przytrzymywanie drzwi ręką, a one dosłownie wbijają się w drzwi sąsiada, grzechocząc i drapiąc. Ludzie próbowali poradzić sobie z tym problemem, odkąd pojawiły się pierwsze modele budynków mieszkalnych. Przyklejali kawałki gumy piankowej do klamek, kupowali tańsze drzwi (by łatwiej znosić ich uszkodzenia) i toczyli niekończące się wojny z sąsiadami, pokolenie po pokoleniu. Ale tak naprawdę są tylko dwa rozwiązania tej sytuacji: zen i pokora lub przeprowadzka do innego domu.
Kurz za listwami przypodłogowymi. Cholernie dużo kurzu
Wszystko jest wspaniałe w listwach przypodłogowych, z wyjątkiem jednego małego problemu: za nimi gromadzi się niesamowita ilość kurzu. Trudno go usunąć odkurzaczem.
Kamień z czajnika. Przeżyje nas wszystkich
Kamień wewnątrz czajnika to rzecz, która może zmienić nawet najbardziej melancholijną osobę we wściekłą, wściekłą, przeklinającą istotę. Przepisy, które pozwalają pozbyć się kamienia, w niektórych rodzinach są przekazywane jako główny sposób na muchy przez całe życie. Niektórzy sugerują dodanie łyżki sody oczyszczonej do wody i jednokrotne zagotowanie czajnika. Inni sugerują zakopanie srebrnej łyżeczki o północy w trzecią niedzielę września – w tym samym czasie należy trzykrotnie wypowiedzieć zaklęcie: „Kamień! Idź do sąsiada!”. Trzecie, na widok kamienia, po prostu kupić nowy czajnik – i żyć przez jakiś czas w spokoju. Ludzie polecieli w kosmos, wynaleźli bezprzewodową komunikację telefoniczną, ale nie zrozumieli, co zrobić z kamieniem z czajnika. Pozostaje tylko zacisnąć zęby i pamiętać o pokorze
Wieczne naprawy u sąsiadów
Opublikowaliśmy kiedyś notkę o tym, jak walczyć z wiecznymi remontami u sąsiadów. Bądźmy jednak szczerzy: możemy doprowadzić sąsiada do litery prawa, ograniczyć godziny i czas remontu, ale nie jesteśmy w stanie całkowicie pokonać remontu. Dźwięk perforatora sąsiada pozostanie z nami na zawsze – choć może być słyszany rzadziej. Jest irytujący, owszem. Ale jest na to tylko jedna rada: uśmiechnij się, powtarzaj sobie mantrę spokoju – i kup własne wiertarki. Wybierz najgłośniejszą, jaką znajdziesz – żeby nikomu nie stała się krzywda!

