Co się stanie, jeśli przestaniesz dzielić uczucia na dobre i złe: emocjonalna amnestia

Od dzieciństwa uczono nas, że źle jest się złościć, wstydliwie obrażać, niegodnie jest się bać i niestosownie jest cieszyć się zbyt głośno.

Dorastamy z mapą zakazanych uczuć, których nie należy okazywać nawet na osobności, nie mówiąc już o partnerze, donosi korespondent .

Ale emocje nie znają ocen moralnych, one po prostu są, powstają i każda z nich ma prawo istnieć. Próba zakazania gniewu lub smutku jest jak próba zakazania deszczu – bezużyteczna i głupia.

Zdjęcie: Pixabay

Gdy w parze jeden z partnerów uważa uczucia swoje lub drugiej osoby za „niewłaściwe”, zaczyna się cicha katastrofa. Tłumi, ukrywa, udaje, że wszystko jest w porządku, a wewnątrz narasta napięcie, które prędzej czy później wybuchnie.

Psychologowie wiedzą: wszystkie uczucia są potrzebne, każde ma swoją funkcję, swój własny język, swój własny komunikat, który jest ważny do usłyszenia. Gniew mówi o naruszonych granicach, smutek mówi o stracie, strach mówi o prawdziwym lub wyimaginowanym niebezpieczeństwie.

W zdrowym związku wszystko jest dozwolone: złość, płacz, radość jak dziecko i milczenie, gdy nie ma się ochoty na rozmowę. Dozwolone jest wszystko, a to „wszystko” jest najcenniejszym darem, jaki partnerzy mogą sobie nawzajem dać.

Badania potwierdzają: pary, w których emocje nie są podzielone na dobre i złe, mają znacznie głębszy związek. Ponieważ nie muszą poświęcać energii na ukrywanie się, mogą poświęcić ją na intymność.

Emocjonalna amnestia to wybaczenie sobie tego, co się czuje i wybaczenie partnerowi tego, co czuje. I tylko w tym przebaczeniu rodzi się ta bezpieczna przystań, w której miłość może rosnąć bez względu na zahamowania.

Subskrybuj: MAXOKVKCzytaj także

  • Dlaczego oczekujemy od partnera tego, czego nie możemy dać sobie sami: awaria lustra
  • Co się stanie, jeśli nauczysz się odczuwać ból partnera: empatia jako supermoc

Share to friends
Rating
( No ratings yet )
Praktyczne porady i przydatne lifehacki