Jesteśmy gotowi wydać mnóstwo pieniędzy na karnet na siłownię i modną odzież sportową, ale nosimy te same buty przez lata, nie zdając sobie sprawy, że powodują one ból kolan i pleców.
Ortopedzi i lekarze sportowi ostrzegają: amortyzacja trenerów ma ograniczone zasoby, a po pewnym przebiegu buty zaczynają nie chronić i niszczyć stawy, donosi korespondent .
Badania pokazują, że właściwości amortyzujące butów treningowych zmniejszają się o 30-40 procent po 500-800 kilometrach biegu i po 800-1000 kilometrach marszu.
Zdjęcie:
Po tym okresie obciążenie udarowe nie jest już tłumione i jest przenoszone na kolana, biodra i kręgosłup, wywołując mikrourazy i przewlekły ból.
Ortopedzi wyjaśniają: pianka i żele, które zapewniają amortyzację, degenerują się nie tyle z czasem, co ze stresu.
Nawet jeśli buty wyglądają jak nowe, po pewnej liczbie kroków ich właściwości ochronne zanikają, a nie jest to zauważalne, ponieważ buty mogą być w idealnym stanie zewnętrznym.
Lekarze sportowi zalecają zmianę butów do biegania co 600-800 kilometrów lub co sześć miesięcy, jeśli regularnie trenujesz.
W przypadku chodzenia i fitnessu okres ten jest nieco dłuższy, ale również ograniczony i lepiej jest mieć dwie pary i zmieniać je naprzemiennie, aby pianka miała czas na regenerację między treningami.
Badania pokazują, że terminowa wymiana obuwia sportowego zmniejsza ryzyko urazów kolan i pleców o 30-40 procent.
Jednocześnie oszczędzanie na trenerach często kosztuje więcej: leczenie choroby zwyrodnieniowej stawów i rehabilitacja stawów kosztuje kilkadziesiąt razy więcej niż para dobrych butów raz na pół roku.
Więc następnym razem, gdy pójdziesz pobiegać w swoich ulubionych, ale starych butach, pamiętaj: oszczędzanie na amortyzacji może kosztować zdrowie stawów przez wiele lat.
Oznaczaj datę zakupu, licz kilometry i zmieniaj buty na czas, a Twoje kolana będą Ci wdzięczne, gdy będziesz biegać i chodzić w podeszłym wieku.
Subskrybuj: Czytaj także
- Co się stanie, jeśli przestaniesz używać szamponu: eksperyment trychologa
- Dlaczego drogie białko jest bardziej niebezpieczne niż pierś z kurczaka: prawda o żywieniu sportowców
